Wczoraj skończyłam czytać tę oto publikację. Już kiedyś zabierałam się do czytania jej, ale byłam wtedy dużo młodsza, nie rozumiałam jej, nudziła mnie i oddałam ją do biblioteki nie przeczytawszy jej. Minęło kilka dobrych lat i postanowiłam, że powinnam zrobić drugie podejście. Co mi szkodzi? Nie żałuję. Uliczki Barcelony pochłonęły mnie całą, zamykam oczy i widzę siebie jak idę nad ranem na Cmentarz Zapomnianych Książek...