Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sport. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 września 2013

Co już było i co będzie?

Co już było?

1. OBÓZ SPORTOWY: Wróciłam z obozu sportowego w Łebie. Było naprawdę świetnie, dużo sportu, dobre jedzenie, miła atmosfera i oczywiście bóle mięśni, pęcherze na stopach i zmęczenie. Ale było warto! Codziennie trzy treningi. 7:00 bieganie, później dwie godziny ćwiczeń wytrzymałościowych, skoczność, itd. i po obiedzie również dwie godziny podobnych ćwiczeń jak w południe. Czasem był też fitness i raz byłyśmy na basenie. Morze zimne, ale dałam radę się zamoczyć, mam dowód w postaci zdjęć :-) Właśnie teraz chcę pokazać Wam zdjęcia z obozu, nie są mojego autorstwa tylko koleżanek, które tam ze mną były :)


Na początek dowód, że zamoczyłam się w morzu, łatwo nie było, ale dałam radę :-) Woda, jak widać, nie jest krystalicznie czysta, ale taki już urok naszego polskiego morza :-)





Nasz prywatny pokojowy ołtarzyk













To moja drużyna, ja w różowym topie i czarnych leginsach :)




Proszę zwrócić uwagę na umiejętnie trzymaną przeze mnie paletkę do gry, przegrałam wszystkie mecze naszego prywatnego turnieju :-) Ale to obóz siatkarski, więc można mi wybaczyć.



Wycieczka rowerowa


Jezioro Sarbsko






Byliśmy w ośrodku kolonijnym i poproszono nas o wzięcie udziału w chrzcie kolonii. Trener był Neptunem, jego żona Prozerpiną, a my nimfami :)





2. Dwa turnieje piłki plażowej: W pierwszym z nich, który był kategorii OPEN (brać udział mogą pary męskie, żeńskie oraz mieszane) zajęłyśmy z Zochą V miejsce na 12 drużyn, natomiast w drugim kategorii żeńskiej zajęłyśmy 3 miejsce na 11 drużyn :-) 


3. Prawko: Zapisałam się na kurs prawa jazdy, nareszcie! Już mam przejeżdżone 25 godzin z 30, także idę do przodu i mam nadzieję, że zdam jak najszybciej... :-)

Co będzie?
1. Studia! Dostałam się na studia i już za dwa tygodnie zaczynam rok akademicki. Trzymajcie kciuki, żebym dała radę :-)
2. Egzamin z prawa jazdy. W przyszły czwartek o 14:50 zdaję egzamin teoretyczny, także trzymajcie kciuki :-)
3. III liga! Sezon zaczyna się już w przyszłą sobotę, pierwszy mecz gramy w Czechowicach. TRZYMAJCIE KCIUKI! :)

To by było na tyle. Czeka mnie ciekawy rok :-)

piątek, 12 lipca 2013

Pokochałam fitness!

TAK! Naprawdę, nie wiedziałam, że kiedyś do tego dojdzie, 23:36 a ja po programie total fitness z Ewką, wczoraj też dałam radę, drugi dzień regularnych ćwiczeń, to dopiero początek, ale dam radę!
Dlaczego?
Bo nawet jeśli jest dobrze to zawsze może być lepiej!   

wtorek, 11 czerwca 2013

Brak słońca = brak chęci

Co mam Wam napisać? Że pada deszcz? Chyba wszyscy widzą. A jeśli w jakimś regionie świeci słońce to zazdroszczę z całego serca! Kiedy nie ma słońca nie ma się ochoty na nic, najchętniej spałoby się nie wiadomo do której. Aż wstyd się przyznać, że aktualnie mając wakacje czasem wychodzę z łóżka koło 14:00... Ale jakby świeciło słońce to miałabym większą ochotę zwlec się z łóżka, więc zwalam winę na pogodę.

Aktualnie zaczęłam oglądać "Grę o tron" i czytam teraz "Annę Kareninę". Na dzień dziecka dostałam "Podpalaczkę", którą mam zamiar przeczytać w Hiszpanii :-) Staram się ćwiczyć z Ewą Chodakowską, ostatnio też zainteresowały mnie 10 minutowe treningi z Mel B, póki co zrobiłam jeden z nich i serdecznie go polecam! To on:


Ćwiczcie dziewczyny! Nie chodzi o to, by schudnąć tylko, żeby czuć się lepiej, zdrowiej i mieć satysfakcję, że robimy coś dla swojego ciała! :-) 

środa, 1 maja 2013

Lato coraz bliżej - ćwiczmy!

Pierwszy raz o aplikacji Endomondo dowiedziałam się na blogu Fashionelki, kiedy wrzuciła zdjęcie rolek :) Niestety mój telefon nie nadaje się do tego, bo nie mam w nim GPS... Ale na szczęście telefon mojego taty jest odpowiedni i mi go pożycza :-) 


Dzisiaj pierwszy raz użyłam aplikacji Endomondo jeżdżąc na rolkach :-) To naprawdę bardzo przydatna sprawa, możemy wiedzieć jaki pokonaliśmy dystans, ile spaliliśmy kalorii, jaka była nasza średnia prędkość, najwyższa prędkość, a nawet na jakiej wysokości się znajdowaliśmy (!) Naprawdę polecam! 
Mój dzień był bardzo sportowy, zaliczyłam drugi dzień "przysiadowego wyzwania", trenowałam z Ewą Chodakowską (trening z płyty dołączonej do majowego numeru Shape) oraz byłam na rolkach. Tak wyglądała moja dzisiejsza jazda:



Bądźcie aktywni! Rekreacyjny sport to zdrowie! Ćwiczycie?

wtorek, 30 kwietnia 2013

sobota, 12 stycznia 2013

Grajmy w Darta!

W 2011 roku pierwszy raz zaczęłam oglądać w telewizji mistrzostwa świata w Darta. Bardzo mi się spodobały, mojemu tacie również i stało się, że pod choinkę kupiłam mu elektroniczną tablicę do gry w Darta. Teraz co jakiś czas sobie gramy i sprawia nam to wiele przyjemności. Z racji tego, że dziś są półfinały mistrzostw świata, a jutro finały postanowiłam napisać coś o tym sporcie i zachęcić Was do jego uprawiania.

Może najpierw: Co to jest dart?


Tak! Dart potocznie nazywany jest grą w rzutki :-) 
Na mistrzostwach świata gra się w 501. Tzn: Jest dwóch graczy. Gra się legi (trzy wygrane legi to jeden set) i do wygranych iluś tam setów. W początkowych fazach gra się do trzech wygranych setów, w dalszych etapach więcej. Ćwierćfinał - gra się do 5 wygranych setów, natomiast finał - do 7. Jedna kolejka to 3 rzutki jednego zawodnika i 3 rzutki drugiego. Zaczyna się od 501, później ile się trafi to tyle jest odejmowane z naszej puli punktów. Na czarnym tle jak widać są wypisane liczby odpowiadające punktom. Kremowe i czarne wycinki koła odpowiadają właśnie tym liczbom. Tzn. jeśli trafię w kremowy wycinek koła pod cyfrą 5 - z mojej puli 501 odejmowana jest cyfra 5. Większy okrąg morsko-czerwony to wartość podwójna. (double) Więc jeśli trafię w morski kawałek pod cyfrą 5 to znaczy, że trafiłam 10. Mniejszy okrąg morsko-czerwony to wartość potrójna (triple), więc jeśli trafię w drugi morski wycinek pod 5 to trafiłam 15 :-) Morski pierścień w środku ma wartość 25, natomiast czerwony środek - 50. Najwyżej punktowany jest drugi czerwony kawałek pod liczbą 20 - to 60 pkt. Tak więc w jednej kolejce możemy rzucić maksymalnie 180. Żeby skończyć musimy trafić podwójną wartość. Czyli musimy sobie punkty tak ustawić, żeby została nam wartość którą można skończyć podwójnie, np.: 2 (double 1), 4 (double 2) albo i 20 (double 1) lub można jeszcze zakończyć środkiem - 50. Jeśli dojdziemy do 0 w 501 (oczywiście kończąc doublem) to wygrywamy lega :-). Najszybciej można skończyć 9 lotką. Na mistrzostwach świata jest za to osobna nagroda pieniężna, ponieważ jest to niemalże niemożliwe (żartuję, możliwe, możliwe, tylko jak można trafić trzema lotkami w triple 20, później znowu to samo i mając 141 do końca, właśnie zakończyć????? Dla mnie - niewykonalne). I tutaj mam dla was filmik. Ostatnie zdarzenie kiedy zawodnik zakończył 9 lotką lega na mistrzostwach świata miało miejsce w 1984 roku :)


Mistrzostwa świata w darcie:




My z rodzicami gramy na zwykłe zakończenia - tzn. nie musimy kończyć doublem :-) Chyba gralibyśmy jednego lega 3 godziny.......... :D 

Pozdrawiam!

niedziela, 30 grudnia 2012

Postanowienia noworoczne i sportowe wyzwanie.

nowy blog: sangbre.blogspot.com


Prawie każdy ma jakieś postanowienia noworoczne i ja do takich osób również należę. Dodatkowo na najbliższy rok mam zamiar podjąć małe wyzwanie sportowe.

Jeżeli chodzi o zwykłe postanowienia to mniej więcej to co zawsze: ograniczyć Fast Foody i chipsy (nigdy mi się nie udaje), wstawać wcześniej i jeść przed wyjściem do szkoły śniadanie, czytać więcej książek, przede wszystkim mniej czasu spędzać przed komputerem. No i oczywiście rozciągać się, bo w moim przypadku jest dokładnie jak na tym obrazku:

Jeżeli chodzi o wyzwanie sportowe to Was też zachęcam do udziału. Mam w planach w przyszłym roku być baaardzo aktywna. Niektóre czynności są zależne od pór roku. Mam nadzieję, że uda mi się zrobić jak najwięcej z tego co bym chciała. Mam zaplanowane różne formy aktywności fizycznej na każdy miesiąc i będę się starała jak najwięcej razy je wypełniać. Ponieważ trenuję siatkówkę to treningi, mecze i sparingi również wliczam w aktywność fizyczną :))

Styczeń, Luty, Marzec, Październik, Listopad, Grudzień:
Trening, mecz, sparing
Basen
Siłownia
Brzuszki
Rozciąganie

Kwiecień:
Trening, mecz, sparing
Rolki
Basen
Siłownia
Brzuszki
Rozciąganie
Rower

Maj, Czerwiec, Lipiec, Sierpień, Wrzesień:
Rolki
Plażówka
Basen
Siłownia
Brzuszki
Rozciąganie
Rower

Trening, mecz, sparing, siłownię i basen będę sobie zapisywać po prostu jako jedno, rower, rozciąganie i rolki będę zapisywała w minutach, plażówkę - ilość setów no i brzuszki - ilość brzuszków. Jestem ciekawa jak to będzie :-) Po każdym miesiącu będę pisała podsumowanie aktywności fizycznej :-) Zapraszam Was do podobnego projektu, jeżeli nie macie możliwości uczęszczania na siłownię, czy basen, albo jeżdżenia na rolkach, czy grania w plażówkę, wystarczy jak będziecie chociaż robić brzuszki, rozciągać się, czy jeździć na rowerze. Albo biegać :-) Ja bieganie traktuję między innymi jako siłownię, czyli bieżnia, bo wstyd przyznać, że przy i tak aktywnym trybie życia nie posiadam odpowiednich butów do biegania, chociażby zwykłych adidasów :-) Te buty, w których gram na hali nie nadają się na dwór, bo by się zniszczyły. 
Trzymajcie kciuki za mój sportowy rok 2013 :)
Oczywiście zapomniałam o aktualnie najważniejszym marzeniu - dostać się na filologię hiszpańską na Uniwersytet Śląski. Ale dam radę :-)

+ z okazji zbliżającego się sylwestra polecam banalny przepis na dwukolorowego drinka :3

poniedziałek, 15 października 2012

Meczyk

Dębowianka 3:2 Łaziska, niestety, ale mecz był świetny :-) Serdecznie zapraszam na fotorelację pana Michała Bąka :-) Grałam z numerem 1 :-) http://michalbak.blogspot.com/2012/10/mosir-aziska-gorne-uks-debowianka.html


wtorek, 28 sierpnia 2012

Turniejowy weekend + recenzja płynu do demakijażu firmy ORIFLAME

Witam serdecznieeeeeee! Dzisiaj trochę tego co u mnie słychać i recenzja płynu do demakijażu firmy ORIFLAME. 

W miniony weekend wzięłam udział w dwóch turniejach piłki siatkowej plażowej. W sobotę udałyśmy się z Zochą na Grand Prix Mikołowa, gdzie zajęłyśmy czwarte miejsce. Każda dostała dyplom i dwie godziny na Fitness. Możemy sobie wybrać spinning, stepy, siłownię, zumbę albo grę w squasha. 




W niedzielę byłyśmy na damskim turnieju w Gostyni. Zajęłyśmy drugie miejsce. Dostałam dyplom, puchar, ekologiczną torbę na zakupy, dwie koszulki z akcji nawołującej do ostrożności w lesie, by nie zaprószyć ognia oraz bezprzewodową myszkę komputerową firmy media-tech :-)



Tak więc weekend pracowity, ale opłacało się.

Recenzja płynu do demakijażu firmy ORIFLAME

A teraz recenzja.





Pojemność: 100 ml
Cena: 26,90 zł (sic!)

Ogólnie zapach mało wyczuwalny. Ten płyn do demakijażu jest mało wydajny. Trzeba go dużo wylać na wacik żeby był efekt, a i nie do końca daje radę. Z podkładem i cieniami do oczu świetnie daje sobie radę, ale jeśli chodzi o tusz do rzęs jestem bardzo zawiedziona. Jeśli chcę go dobrze zmyć to najpierw muszę usunąć jego nadmiar mocząc rzęsy w wodzie i takie jeszcze mokre zmyć do końca tym płynem wtedy dopiero jest dobry efekt. Cena tego płynu to wg mnie totalna przesada, w promocji kosztuje jakieś 10 zł mniej, ale i tak uważam, że cena jest zbyt wysoka. Jeśli chodzi o jego efektywność powinien kosztować góra 5 zł. Aktualnie używam również płynu do zmywania makijażu wodoodpornego z tej serii i też sobie nie radzi za to lepiej idzie mu ze zmywaniem zwykłego makijażu chociaż też nie jestem zadowolona.

Ostateczny werdykt: Nie polecam, gdyby kosztował dużo mniej, gdzieś około 5 zł, wtedy można by go uznać za świetny, bo z pomocą wody dobrze zmywałby makijaż, ale przy takiej cenie powinien działać świetnie bez dodatkowych operacji wodą, czy w ogóle czymkolwiek.

Czy kupię ponownie: Nie.

W najbliższym czasie mam zamiar kupić: tonik

Ktoś kiedyś używał tego płynu? Jaki płyn do demakijażu polecacie?

Pozdrawiam ;-)

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Moja pasja - siatkówka

Dzisiaj chciałabym napisać coś o mnie.

Od lewej: Ja, Sonia

A mianowicie kiedy byłam w przedszkolu tańczyłam w miejskim zespole "Radość". Myślałam, że zawsze będę tańczyć, chodziłam na wszystkie treningi i bardzo chciałam przejść do grupy "starszych". Tamte układy były dużo lepsze, ubrania tak samo, miałam nadzieję, że już nieługo tak się stanie. Była pierwsza klasa podstawówki, druga, a tu nic. Kiedy były kolejne przejścia zapytałam dlaczego ja nie mogę tańczyć ze starszymi na co wychowawczyni odparła, że tamte dziewczyny mnie zdemoralizują. I tak moja przygoda z tańcem się zakończyła, bo nie chciałam ciągle tańczyć piosenek o wycieranych dżinsach i misiu w szafie.

W podstawówce brałam udział w konkursach recytatorskich, zawsze wygrywałam etapy szkolne i zajmowałam jakieś przyzwoite miejsca w konkursach na szczeblu powiatowym. W międzyczasie już zaczęłam się interesować sportem. Pod koniec czwartej klasy zaczęłam chodzić na sks-y, w piątej i szóstej klasie już miałam szóstki z WF-u i grałam w szkolnej drużynie piłki siatkowej, ręcznej i koszykowej. Zdecydowanie najlepiej szło mi w piłce ręcznej. Dopiero pod koniec szóstej klasy zaczęłam chodzić na takie małe treningi piłki siatkowej organizowane przez naszą nauczycielkę z jęz. polskiego, która gra w siatkówkę (jej mąż to mój obecny trener). Poleciła mnie i dwie inne koleżanki trenerowi juniorek i kadetek w Żorach. Zainteresowałam się tym i tak w wakacje przed klasą pierwszą gimnazjalną na dobre rozpoczęła się moja przygoda z siatkówką.

Jeździłam na treningi do Żor, mieszkam w Łaziskach Górnych. Trenowałam w Żorach dwa lata, byłam nawet na jednym obozie sportowym, było ciężko jeśli mam być szczera... Ale dałam radę. W mojej miejscowości wybudowano halę sportową. Tym sposobem została utworzona sekcja siatkówki kobiet i przeszłam z klubu żorskiego do mojego miasta - Łazisk. Najpierw grałyśmy w IV lidze dwa sezony, później udało nam się wejść do III ligi, ale niestety znowu spadłyśmy do IV. I właśnie ten sezon to ten sezon IV-ligowy, ale mamy naprawdę spore szanse na wejście spowrotem do III ligi, ponieważ nikt nie odbierze nam I miejsce, które aktualnie zajmujemy w tabeli :)

Tak aktualnie wygląda tabela mojej grupy :)

Jest naprawdę świetnie. Gram jako atakująca i kocham moją pozycję, kocham siatkówkę, to moja pasja, moje całe życie. Możliwe, że aby spowrotem wejść do III ligi będziemy musiały jeszcze grać turnieje finałowe, ale to się okaże. Do końca kolejki zostały nam jeszcze tylko dwa mecze - z Węgierską Górką i Żorami. Nawet jeśli oba przegramy to nikt i tak nie odbierze nam pierwszego miejsca.

Atak



Blok


Moja drużyna. Ja z numerem 1


A Wy? Macie jakieś swoje pasje, które realizujecie?